Szkolna codzienność to temat rzeka, który w czasach pierwszych portali rozrywkowych bił rekordy popularności. Poniższe dowcipy pokazują odwieczną walkę uczniów z nauczycielami, absurdy systemów oceniania oraz desperację rodziców na wywiadówkach:
Trochę perełek z mojego liceum
- Nowy Nauczyciel: Przychodzi młody, pełen energii nauczyciel geografii na swoją pierwszą lekcję w trudnej klasie, staje przed uczniami, uderza pięścią w stół i krzyczy, żeby wzbudzić respekt: „Cisza! Od dzisiaj ja tu rządzę! Kto mi powie, co to jest globus?”, w klasie zapada głęboka cisza, nagle z końca sali zgłasza się chłopak w dresie, patrzy na biurko i odpowiada leniwie: „Panie profesorze, z całym szacunkiem, ale to na biurku to jest po prostu arbuz, którego pan zapomniał wypakować z siatki”.
- Pytanie o Chemika: Profesor chemii robi na lekcji skomplikowane doświadczenie, miesza ze sobą różne kolorowe substancje w próbówce, nagle wszystko zaczyna strasznie dymić, więc nauczyciel patrzy na klasę i pyta z powagą: „Dzieci, jeśli teraz wrzucę do tej mieszaniny tę małą, metalową blaszkę, to czy ta próbówka wybuchnie?”, na to cała klasa odpowiada chórem: „Wybuchnie, proszę pana!”, profesor uśmiecha się triumfalnie: „Odrzucam tę teorię, nic nie wybuchnie”, na to jeden z uczniów mruczy pod nosem: „Szkoda, a już myśleliśmy, że lekcja skończy się wcześniej”.
- Wypracowanie Małgosi: Nauczycielka języka polskiego sprawdza wypracowania domowe na temat „Moja rodzina” i wywołuje Małgosię do tablicy, kręcąc zaniepokojona głową: „Małgosiu, przeczytałam twoją pracę i piszesz tam, że twój tata codziennie wieczorem zakłada maskę i idzie do pracy w lesie, czy ty na pewno dobrze to zrozumiała?”, na to Małgosia odpowiada z płaczem: „Proszę pani, mój tata po prostu bardzo głośno chrapie, a mama każe mu spać na balkonie”.
- Rozmowa na Wywiadówce: Przychodzi zdenerwowany ojciec na wywiadówkę, siada w za małej ławce, podchodzi do niego wychowawca, wzdycha głęboko i mówi: „Panie Kowalski, sytuacja z pańskim synem jest dramatyczna, chłopak ma same jedynki, nie uczy się, ucieka z lekcji i ciągle bije się na korytarzu, co pan ma zamiar z tym zrobić?”, na to ojciec patrzy na nauczyciela z ulgą i odpowiada: „Dzięki Bogu, panie profesorze, myślałem, że przyszedł pan porozmawiać o moich ocenach z czasów, kiedy sam chodziłem do tej szkoły”.
- Egzamin z Biologii: Student zdaje bardzo trudny egzamin z biologii, profesor pokazuje mu przez lupę tylko sam ogon jakiegoś ptaka i mówi surowo: „Proszę mi podać pełną, łacińską nazwę tego gatunku, jego środowisko życia oraz okres lęgowy”, chłopak patrzy na pióra, kompletnie nic nie wie, wścieka się, rzuca indeksem na stół i krzyczy: „To są jakieś bzdury, oblewam ten egzamin!”, profesor bierze indeks, otwiera go i pyta: „A jak się pan właściwie nazywa?”, na to student odwraca się plecami, pokazuje profesorowi tył spodni i mówi: „A niech pan sobie sam zgadnie po ogonie!”.
- Lekcja Historii: Nauczyciel historii pyta ucznia przy tablicy: „Powiedz mi, kto dowodził obroną Westerplatte w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku?”, uczeń milczy, drapie się po głowie, czerwieni się ze wstydu, nauczyciel próbuje go ratować i szepcze: „No… Sucharski…”, na to uczeń rozpromienia się nagle, kiwa głową i odpowiada z zachwytem: „Aaa, rozumiem! To zależy, proszę pana, z którego portalu te suchary pan dzisiaj czytał!”.
- Pytanie o Ściąganie: Podczas bardzo ważnego sprawdzianu z matematyki nauczyciel krąży między ławkami, nagle zatrzymuje się przy jednym uczniu, patrzy mu prosto w oczy i mówi podejrzliwie: „Kowalski, mam wrażenie, że ty bezczelnie ściągasz od swojego sąsiada z ławki”, na to Kowalski patrzy na niego z oburzeniem i odpowiada: „To niemożliwe, proszę pana, bo mój sąsiad pisze tak brzydko, że ja od początku lekcji nic z tego nie potrafię odczytać!”.
- Dzienniczek i Mama: Wraca Krzyś ze szkoły, podaje mamie dzienniczek do podpisu, mama otwiera, a tam czerwonym długopisem napisana uwaga od nauczycielki: „Krzysztof strasznie rozmawia na lekcjach i przeszkadza innym dzieciom”, mama wzdycha, podpisuje się, a obok dopisuje własną notatkę: „Pani profesor, to jeszcze nic, żeby pani usłyszała, co jego ojciec wyprawia, kiedy ogląda mecz w telewizji”.
- Lekcja Fizyki: Nauczyciel fizyki próbuje wytłumaczyć klasie pojęcie grawitacji i mówi: „Dzieci, wyobraźcie sobie, że stoicie na dachu wieżowca i upuszczacie jednocześnie ciężką, żelazną kulę oraz małe, lekkie piórko, co spadnie na ziemię jako pierwsze?”, zgłasza się Bartek z pierwszej ławki i odpowiada z przekonaniem: „Żelazna kula, proszę pana!”, nauczyciel chwali go: „Brawo, a dlaczego?”, na to Bartek: „Bo piórko na pewno utknie w tych wszystkich kablach od internetu, które wiszą między blokami”.
- Zgubiony Plecak: Przychodzi uczeń do sekretariatu szkoły, cały zapłakana i mówi do sekretarki: „Proszę pani, zgubiłem gdzieś mój nowy plecak, były tam wszystkie moje podręczniki, zeszyty i piórnik!”, sekretarka patrzy na niego ze współczuciem i pyta: „Ojej, a pamiętasz chociaż, gdzie go ostatnio widziałeś?”, na to uczeń odpowiada smętnie: „Tak, pierwszego września, kiedy mama siłą wpychała mnie do autobusu”.
- Lekcja Geometrii: Pani na lekcji matematyki rysuje na tablicy idealny trójkąt równoboczny, odwraca się do klasy i pyta: „Kto z was potrafi podejść i udowodnić, że ten trójkąt ma wszystkie boki równe?”, zgłasza się Ania, podchodzi do tablicy, bierze kredę, pisze wielkimi literami słowo „UDOWADNIAM”, wraca na miejsce i mówi z uśmiechem: „Gotowe, proszę pani”.
- Spóźniony Nauczyciel: Klasa siedzi w sali, minęło już piętnaście minut lekcji, nauczyciela wciąż nie ma, uczniowie zaczynają się pakować, żeby uciec do domu, nagle drzwi się otwierają i wpada zdyszany profesor, rzuca teczkę na biurko i mówi: „Przepraszam was bardzo za spóźnienie, ale uciekł mi autobus”, na to głos z końca sali odpowiada ze smutkiem: „Szkoda, proszę pana, nam też właśnie uciekała najlepsza okazja na wagary w tym semestrze”.
- Pytanie o Pracę: Nauczycielka na lekcji wychowawczej pyta dzieci, kim chcą zostać w przyszłości, Piotruś mówi, że lekarzem, Małgosia, że aktorką, nagle zgłasza się Marcin i mówi z dumną miną: „A ja będę dyrektorem wielkiej fabryki luster!”, pani patrzy na niego z zaciekawieniem i pyta: „O, to bardzo oryginalne, a dlaczego akurat luster?”, na to Marcin: „Bo to jedyna praca, w której od rana do wieczora mógłbym legalnie patrzeć na kogoś, kto naprawdę lubi pracować”.
- Szkolny Obiady: Grupa uczniów stoi w kolejce w szkolnej stołówce, jeden patrzy na talerz, na którym leży jakaś dziwna, szara masa i pyta kucharki z obrzydzeniem: „Proszę pani, a co to właściwie dzisiaj jest za danie?”, kucharka patrzy na niego surowo, nakłada wielką chochlę i odpowiada: „To jest niespodziewana potrawa szefa kuchni, chłopcze!”, na to uczeń wzdycha ciężko i mówi do kolegi: „No i znowu musimy jeść wczorajsze resztki z pokoju nauczycielskiego”.
- Egzamin Dojrzałości: Siedzi abiturient na egzaminie ustnym z języka polskiego, profesor patrzy na niego zmęczony i mówi: „Zadałem panu już pięć pytań i na żadne nie potrafił pan odpowiedzieć, dam panu ostatnią szansę, jeśli odpowie pan na to jedno pytanie, dostanie pan trójkę i zdamy ten egzamin, zgoda?”, chłopak potakuje z nadzieją, profesor pyta: „Kto napisał Pana Tadeusza?”, w sali zapada długa cisza, chłopak myśli intensywnie, po czym pyta cicho: „A czy mógłby pan profesor podać chociaż pierwszą literę imienia?”.
🔥 Top 10: Dowcipy o szkole
Pedagodzy
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kseró...czytaj dalej »
Idzie nauczyciel na lekcje a za...
Idzie nauczyciel na lekcje a za nim praktykant ledwo trzymając si...czytaj dalej »
Polonista pyta Kazia: - Kaziu, jaki...
Polonista pyta Kazia:
- Kaziu, jaki to czas - wszystkie dzieci śp...czytaj dalej »
Kawał: Lekcja Fizyki
Nauczyciel fizyki próbuje wytłumaczyć klasie pojęcie grawitacji i...czytaj dalej »
Nieznośna gaduła
Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:- Pańska córka Zosia j...czytaj dalej »
Zabawne: Pytanie o Chemika
Profesor chemii robi na lekcji skomplikowane doświadczenie, miesz...czytaj dalej »
Najniższa ocena
Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego na...czytaj dalej »
Przed klasówką: - Mam nadzieję, że...
Przed klasówką:
- Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię n...czytaj dalej »
Humor polski: Egzamin Dojrzałości
Siedzi abiturient na egzaminie ustnym z języka polskiego, profeso...czytaj dalej »
Mamunia
Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce:- Pani syn m...czytaj dalej »
😜 Więcej z kategorii: Dowcipy o szkole
Dowód na to że szkoła jest...
Dowód na to że szkoła jest filmem:
- Geografia - Discovery Channe...czytaj dalej »
Żart: Spóźniony Nauczyciel
Klasa siedzi w sali, minęło już piętnaście minut lekcji, nauczyci...czytaj dalej »
Mówi Jasio do Czesia: - Czesiu,...
Mówi Jasio do Czesia:
- Czesiu, a co Ty teraz robisz?
- Olewam sz...czytaj dalej »
- Za 40 lat popatrzycie na...
- Za 40 lat popatrzycie na zdjęcie i powiecie - to jest Zosia - d...czytaj dalej »