Przejdź do treści
  1. Strona Główna
  2. Dowcipy o Bacy

Cy jes kiełbosa

    Baca robi zakupy w Krakowie. Wchodzi Baca do sklepu w Krakowie i pyta: – Cy jes kiełbosa? – Jest, beskidzka. – Bes cego?

    Dwie dupy macie

      Gaździna pierdnęła w kościele. W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona chwyciła się za nos i pyta: – Która to,… Czytaj Dalej »Dwie dupy macie

      Śpiwo…

        Baca śpiewa na drzewie. Siedzi Baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta. – Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa. – Nie spadnę. Za godzinę… Czytaj Dalej »Śpiwo…

        Nie mieliśmy takiej chudej

          Kierowca przejechał kurę. Kierowca przejechał kurę, idzie do najbliższego podwórka i pyta: – Ej Baco, to wasza kura? – Nie, my takiej chudej nie mieliśmy.