Szmata na mieście
Żona do męża:– Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprzątając?– Ale co Ty bredzisz?– Znowu widziano Cię z jakąś szmatą!!!
Żona do męża:– Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprzątając?– Ale co Ty bredzisz?– Znowu widziano Cię z jakąś szmatą!!!
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.Żona spytała:– Kto to jest?Odpowiedziałem:–… Czytaj Dalej »Długa radość
Wieczór ,rozmowa koleżanek przez telefon: Już nie mogę wyrobić z moim starym,jeszcze siedzi w barze… -Powinien brać przykład z mojego. Jego już dawno przynieśli do… Czytaj Dalej »Dobry przykład
Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, żemąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.Prawie jak łaskotki… Czytaj Dalej »Pilot małżeńskich
Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża.Swięty Piotr sprawdza w kartotece ale w rubrykach: normalni, błogosławieni, święci nie ma nazwiska… Czytaj Dalej »Męczennicy
Wraca nawalony mąż do domu, a żona do niego:-Gdzie byłeś!?– U Józka, graliśmy w szachy.– Śmierdzisz wódą!-A czym mam śmierdzieć, szachami?
Sprawa rozwodowa: – Co jest przyczyną pozwu? – No bo ile można? Dzień w dzień to samo; od dwudziestu lat, ciągle tylko: wynieś tę choinkę.