Przejdź do treści
  1. Strona Główna
  2. Dowcipy o Januszach i Grażynach

Janusz i parking pod blokiem

    Walka o ulubione miejsce postojowe. Znowu ten z drugiego piętra zajął mój rewir! Grażynko, idę mu powiedzieć, że tu jest strefa zarezerwowana dla mojego pasata.

    Janusz i bilet do castoramy

      Spacer po dziale budowlanym w poszukiwaniu natchnienia. Grażynko, patrz jaka betoniarka! To by nam się przydało na działkę. Januszu, przecież tam mamy tylko trawę!

      Grażyna i nowa fryzura…

        Domowe strzyżenie metodą oszczędnościową. Januszu, nie za krótko? Grażynko, włosy nie zęby, odrosną, a zaoszczędzone pieniądze wydamy na kawę i ciastko.

        Grażyna i bilet na pociąg…

          Rodzinna wyprawa z wielką walizką ubrań. Januszu, weźmiesz ten bagaż? Grażynko, to waży tyle, co silnik mojego auta, ale dla rodziny wszystko udźwignę.

          Janusz i ryby nad jeziorem

            Cisza i spokój przerywane pytaniami żony. Januszu, bierze? Grażynko, jak będziesz tak głośno pytać, to nawet żaby stąd uciekną do sąsiedniego powiatu!

            Janusz i bilet do muzeum

              Oglądanie starych obrazów z perspektywy praktycznej. Grażynko, spójrz na tę ramę! Solidna robota, nie to co dzisiaj. Obraz też może być, ale rama to podstawa.

              Janusz i bilet do nieba

                Rozmowa o tym, co będzie po tamtej stronie. Grażynko, czy tam też będą promocje w marketach? Jeśli nie, to ja się nigdzie nie wybieram!