Małomówna Teściowa
Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka… Gdy skończył, pić… Czytaj Dalej »Małomówna Teściowa
To wyjątkowe centrum czystej abstrakcji i humoru terytorialnego, skupione wokół niesamowitych pomysłów mieszkańców oraz ich legendarnego sołtysa. Znajdziesz tutaj kultowe, autentyczne kawały oparte na surrealistycznej logice, słynnych technicznych patentach (jak nocne zwijanie dróg) oraz komicznych naradach lokalnych władz. Te starannie wyselekcjonowane, ludzkie teksty stanowią żelazny kanon polskiej satyry regionalnej, udowadniając, że polska pomysłowość nie zna granic, gdy w grę wchodzi czysty, bezkompromisowy absurd. Przeczytaj najlepsze, sprawdzone i ponadczasowe anegdoty, które od lat niezmiennie wywołują salwy śmiechu na każdym spotkaniu towarzyskim.
Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka… Gdy skończył, pić… Czytaj Dalej »Małomówna Teściowa
– Jak szeroka jest rzeka w Wąchocku? – Ano taka, że jak dwie ryby chca się wyminać, to jedna musi wyskoczyć na brzeg.
Czy wiecie jakie zboże rośnie w Wąchocku? – Jak słupy telegraficzne! Nie, nie tak wysoko. Tak rzadko!
– Dlaczego sołtys otworzył nowe konto w banku? – Bo stare było już puste.
– Dlaczego koń sołtysa powiesił się na lejcach? – Bo sołtys dokupił 2 ha pola.
– Dlaczego sołtys w Wąchocku już nie jeździ czołgiem? – Bo mu gasienice pozdychały.
– Wiecie jak bija zegary w Wąchocku??? – Bim-ber, bim-ber…
– Dlaczego w Wąchocku sołtys już nie chodzi w niedziele do kościoła? – Kupił sobie samochód…
Dlaczego kury w Wąchocku chodzą w kapciach? – Żeby nie porysować asfaltu.
– A gdzie w Wąchocku jest kryta pływalnia? – Pod mostem.