Przyszedł Gustlik na szychtę w kopalni, wziął łopatę z narzędziowni i poszedł pracować. Na koniec dniówki nie chciało mu się odnieść łopaty, więc napisał na niej kredą:
– Jorguś, weź ta łopata bo jo se zapomnioł.
Na drugi dzień przychodzi, łopata dalej stoi, a na niej pisze:
– Gustlik wybocz, ale jo jej nie widzioł.
🔥 Top 10: Dowcipy o Pracy
Mogę nie kopać
Bezrobotny robotnik szuka pracy – majster pyta o umiejętności. P...czytaj dalej »
Może pan zamówić albo nie
Oburzony klient narzeka na brak wyboru w menu. W restauracji obu...czytaj dalej »
Ubezpieczony
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chciałbym ...czytaj dalej »
Tajemnica zawodowa
Spotyka się dwóch kolegów.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co t...czytaj dalej »
Ona zje to co ja
Mąż zamawia stek i ziemniaczki – kelner pyta o warzywo. Żona z m...czytaj dalej »
Cierpliwości…
Kelner pyta, jak smakuje chłodnik – klient mówi szczerze. - I ja...czytaj dalej »
Taczka
Klasyczny dowcip z placu budowy: Na budowie robotnik taszczy n...czytaj dalej »
Niech pan tego nie je
Gość zamawia gulasz i dobre słowo – kelner spełnia prośbę. W res...czytaj dalej »
Krzyk
Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przyc...czytaj dalej »
Kopalnia Do szatni
Kawał z kategorii tych najlepszych. Kopalnia. Do szatni wpada dy...czytaj dalej »
😜 Więcej z kategorii: Dowcipy o Pracy
Woda, w której gotowały się jajka
Gość narzeka na rosół – kelner wyjaśnia skład według karty. Gość...czytaj dalej »
Człowiek się spoci
Klient narzeka na mokre bułki – kelner tłumaczy, dlaczego są wilg...czytaj dalej »
Czarne okulary do ryżu
Facet pyta o czarny kawior – kelner ma zastępstwo. Przychodzi fa...czytaj dalej »
Trzęsienie ziemi
Marian pije sake w Japonii – wszystko zaczyna wirować. Marian po...czytaj dalej »