Powstańcy w elektrowni na Powiślu zbudowali własny samochód opancerzony o nazwie „Kubuś”. Niemieccy żołnierze byli zszokowani tym widokiem. Na barykadach opowiadano taką sytuację:
Niemiecki posterunek na Krakowskim Przedmieściu melduje przez radio do dowództwa:
– Herr Major! Herr Major! Polacy atakują nas nowoczesnym, tajnym czołgiem! Nie działają na niego nasze karabiny, ma pancerz z grubych blach i wygląda jak wielki, stalowy potwór!
Major pyta zaniepokojony:
– A jakie to ma oznaczenia? Jaki to model wojskowy?!
Żołnierz patrzy przez lornetkę i krzyczy:
– Nie wiem, panie majorze! Ale z boku mają napisane kredą „Kubuś”! Jeśli ich cała armia pancerna opiera się na Kubusiach, to my tej Warszawy nie utrzymamy do jesieni!