Większość żołnierzy Berlinga miała za sobą morderczą pracę przy wyrębie lasów na Syberii. Kiedy w Sielcach nad Oką radzieccy instruktorzy próbowali uczyć ich dyscypliny i przetrwania, dochodziło do zabawnych spięć.
Radziecki oficer polityczny prowadzi odprawę i krzyczy z pasją do polskich rekrutów:
– Wy, Polacy, musicie zrozumieć radziecką sztukę wojenną! Musicie być twardzi jak stal, odporni na mróz i nie bać się spartańskich warunków w lesie!
Z końca sali podnosi się zmęczony głos kresowego chłopa:
– Obywatelu poruczniku, darujcie, ale my przez ostatnie trzy lata na Kolymie spaliśmy na gołym śniegu przy minus czterdziestu i rąbaliśmy drzewa bez siekiery. Jeśli wasza sztuka wojenna polega na tym, że w tych Sielcach dacie nam chociaż ciepłą zupę i dach z dziurawej plandeki, to my dla was nawet ten Berlin zdobyć możemy. Byle tylko z powrotem na Syberię nie wracać!